Infantylne i niepotrzebne myśli
Jesteśmy obok siebie przy jednym stole i każdy zajmuje się swoimi sprawami. wolałabym porozmawiać, ale przeszkadzam! Doskonale wiem o tym że praca do domu przyniesiona, ale wyolbrzymianie pracy jest niedobre, od czasu do czasu nawet należy sobie pogawędzić , częstokroć zwykła dyskusja potrafi zmienić tok myślenia. On o tym nie wie… On jest inny… On …. Boje się to napisać ,ale zapewne mnie nie kocha… I co ja teraz zrobię? przypuszczalnie nic .Poczekam na stosowny chwilę i odpłacę się podobną sytuacją. Jak ja nie będę miała czasu, a on o coś będzie pytał albo jeszcze lepiej jak o coś poprosi. Czy mnie wciąż szanuje… nie wiem. Byt nie jest usłane różami, błachy tekst, ale jak bardzo pomocny w zrozumieniu banalnych, ludzkich spraw i rozważań.